Dziekan Wydziału Farmaceutycznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego w latach 2012–2016 oraz 2016-2020
FARMACEUTA
W okresie ośmiu lat sprawowania przeze mnie funkcji Dziekana Wydziału Farmaceutycznego WUM, Wydział dokonał olbrzymiego postępu naukowego
i dydaktycznego, plasując się na czele różnych rankingów oceniających wszystkie wydziały farmaceutyczne w Polsce. Również w procesach kategoryzacji otrzymywał kategorię
A, „ocierając się” o kategorię A+. Proces wzrostu pozycji naszego Wydziału w Polsce zapoczątkowali poprzedni Dziekani, a zwłaszcza Profesor Marek Naruszewicz, Dziekan
w latach 2008-2012. W okresie Jego Kadencji dziekańskiej pełniłem funkcję prodziekana Oddziału Analityki Medycznej.
Profesor Marek Naruszewicz jako dziekan specjalnie wspierał finansowo projekty naukowe młodych, ambitnych naukowców naszego Wydziału, a zwłaszcza tych, którzy
w niedalekiej przyszłości mieli szansę na uzyskanie stopnia doktora habilitowanego.
Przytoczę krótką wymianę zdań: „Panie Dziekanie, potrzebuję wsparcia finansowego, by skończyć projekt badawczy. – Rozumiem. – Czy będzie z tego habilitacja? – Będzie. – Kiedy? – Za dwa lata. – Za dwa lata, zgoda. – Umowa. – Umowa.
W pełni realizowałem takie podejście już jako Dziekan, między innymi niechętnie akceptując publikacje w czasopismach nieobjętych współczynnikiem oddziaływania IF
(ang. Impact factor). W tym okresie nastąpiła istna wymiana pokoleniowa; wiele osób uzyskało stopień doktora habilitowanego lub tytuł profesora. Wielu zasłużonych pracowników przechodziło na emerytury. Zwiększyła się nie tylko liczba publikacji, ale również ich jakość, co pozwalało na coraz liczniejsze publikacje w dobrych czasopismach. Było to możliwe dzięki dobrze funkcjonującym na naszym Wydziale Studiom Doktoranckim i dynamicznie rozwijającej się młodej kadrze naukowej. Miało to wpływ na uzyskanie wysokich pozycji naszych Zakładów czy Katedr w rankingach ogólnouczelnianych. Wszystko to wpłynęło na lepsze postrzeganie naszego Wydziału przez większość pozostałych pracowników naszej Uczelni, co skutkowało między innymi coraz liczniejszymi międzywydziałowymi projektami badawczymi.
Zapanowała atmosfera zrozumienia potrzeby nie tylko rozwoju naukowego, ale również dydaktycznego. Stworzyło to dobrą bazę do szybko pogłębiającej się współpracy nie tylko władz Wydziału, ale całego środowiska naukowo-badawczego z organizacjami studenckimi, samorządem studenckim i studenckimi Kołami Naukowymi. Były organizowane konkursy prac magisterskich, zarówno wydziałowe, jak i ogólnopolskie. Poziom naukowy wielu prac magisterskich był bardzo wysoki. Zmienił się również sposób finansowania projektów badawczych zarówno doświadczonych, jak i młodych pracowników nauki,
a co szczególnie istotne, studentów pracujących w kołach naukowych.
Warto wspomnieć o całkowicie indywidualnych inicjatywach naukowo-dydaktycznych naszych pracowników, np. o powołaniu do życia internetowego czasopisma naukowego
na naszym Wydziale przez Pana dr Andrzeja Zimniaka. Pismo to dało możliwość publikacji dla magistrantów czy doktorantów, zwłaszcza że dzięki swojemu wysokiemu poziomowi
i staraniom redakcji miało przyznane punkty ministerialne. Bardzo ważnym wydarzeniem
na naszym Wydziale było w tym czasie pozyskanie zewnętrznych funduszy na utworzenie nowych kierunków studiów dotyczących toksykologii kryminalistycznej i farmakoekonomiki
w zakresie wyceny świadczeń medycznych. Oba trzyletnie kursy zostały zorganizowane
na wyjątkowo wysokim poziomie i zostały bardzo dobrze ocenione przez swoich absolwentów
oraz ich przyszłych pracodawców.
Zupełnie unikatowe, na skalę ogólnokrajową, było powołanie zespołu, a później stowarzyszenia do spraw leków sfałszowanych i nowych substancji psychoaktywnych,
tzw. „dopalaczy”, we współpracy z organami ścigania. Skutkiem takich działań było nie tylko wspólne z policją organizowanie szkoleń czy pomoc w ocenie materiałów procesowych,
ale również wprowadzenie po raz pierwszy w Polsce obowiązkowych zajęć z tej tematyki dla studentów farmacji. Uwieńczeniem tych działań było powołanie na naszym Wydziale jako jedynego w Polsce odrębnego zakładu farmacji kryminalistycznej zajmującego się tą tematyką. Rozwojowi Warszawskiego Wydziału Farmaceutycznego, jak również innym Wydziałom w Polsce bardzo sprzyjała Konferencja Dziekanów utworzona pod egidą Polskiego Towarzystwa Farmaceutycznego. Była ona nie tylko forum wymiany myśli i doświadczeń,
ale również umożliwiła uczestnictwo poszczególnym Wydziałom w planowanych zmianach
W standardach nauczania, reformach czy przyszłych ustawach dotyczących zawodu farmaceutycznego.
W wyniku licznych spotkań Dziekanów i całych powołanych zespołów uformował się niewątpliwie obecny status zawodu farmaceutycznego. Władze Wydziału i powołane zespoły, np. do spraw jakości kształcenia, przygotowujące materiały do kategoryzacji Wydziału czy oceny programu nauczania, w mojej kadencji Dziekańskiej, działały, w mojej ocenie, wyjątkowo dobrze, z olbrzymią znajomością rzeczy i bardzo skutecznie. Dobrze również układała się w ciągu dwóch moich kadencji dziekańskich współpraca ze studentami, którzy wielokrotnie zaskakiwali mnie swoim zaangażowaniem i pomysłowością,
np. gdy zaproponowali, aby rozdanie dyplomów po ukończeniu studiów odbywało się w togach
i biretach – pomysł oczywiście zaakceptowałem, a już w następnym roku podchwyciły
go pozostałe Wydziały naszej Uczelni.
Moje dwie kadencje Dziekana przypadły na trudne czasy, obfitujące w liczne poważne zagrożenia. Po pierwsze, trzyletni remont naszego wydziału i wyłączanie na rok jednego
z trzech jego budynków nie tylko poważnie utrudniało działalność naukową, ale przede wszystkim uderzało w działalność dydaktyczną. Po drugie, jak całą Polskę, Wydział sparaliżowała epidemia grypy, zmuszając m. in. do przejścia niektórych zajęć na system zdalny.
W trakcie mojej drugiej kadencji Dziekańskiej była wdrażana nowa reforma szkolnictwa wyższego, co zmusiło poszczególne Wydziały WUM do poważnych zmian
i niełatwego przystosowania się do nowych zasad funkcjonowania nie tylko poszczególnych jednostek czy Wydziałów, ale również całej Uczelni.