JOANNA KOLMAS

Dziekan Wydziału Farmaceutycznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego w latach 2020–2022 
FARMACEUTA

Moja droga do funkcji dziekana rozpoczęła się w 2016 roku, gdy profesor Wroczyński, wówczas dziekan, poprosił mnie, bym objęła funkcję prodziekana ds. studenckich. Nie miałam wcześniej dużego doświadczenia organizacyjnego, więc nie byłam pewna, czy podołam takiej roli. Pomogła mi wtedy rozmowa z profesorem Sawickim – byłym dziekanem, który bardzo mnie wspierał i wierzył w moje możliwości. 
    To był czas pełen wyzwań: pandemia, generalny remont budynku, zmiany programowe dostosowujące kierunek farmacja do nowych standardów kształcenia. Jednocześnie przygotowywaliśmy się do wizytacji Polskiej Komisji Akredytacyjnej. Liczba spraw i ich ciężar mogły przytłaczać, ale udało się – dzięki zespołowi, dzięki wspólnemu zaangażowaniu. Pomyślałam wtedy, że jeśli przetrwaliśmy to razem, mogę kandydować na dziekana. 
    Objęłam tę funkcję w 2020 roku. Miałam wtedy wiele planów i marzeń. Wydział był 
(i jest) dla mnie czymś więcej niż miejscem pracy – to tutaj zaczęłam studia, tutaj rozwijałam się naukowo i zawodowo. Zaangażowałam się w pełni – w dydaktykę, badania i organizację. Jestem idealistką – wierzę w sens działań, które służą większemu dobru. 
    Jednak już na początku pojawiło się jedno z najtrudniejszych wyzwań: władze uczelni przedstawiły projekt przeznaczenia ponad 30% powierzchni naszego Wydziału na potrzeby Centrum Symulacji Medycznych. Uważałam, że może to poważnie zagrozić zarówno jakości kształcenia, jak i prowadzeniu badań naukowych. Zaczęły się trudne rozmowy z władzami uczelni – wystąpienia, argumentacja, szukanie zrozumienia. 
    To, co najbardziej zapadło mi w pamięć z tego okresu, to wspólnota, która się wtedy objawiła. Ogromna determinacja, solidarność pracowników – i studentów. To był moment, kiedy po raz pierwszy zobaczyłam, jak silnie nasi studenci są związani z Wydziałem. 
Ich wsparcie, odwaga i głos były bezcenne. Hasło „Murem za WF” nie było tylko hasłem – było manifestacją jedności. Dzięki tej energii i uporowi – także studentów – udało się przekonać władze uczelni do zmiany decyzji. Dziś Centrum Symulacji ma swoje miejsce w specjalnie wybudowanym budynku, a nasz Wydział pozostał w murach trzech „kostek”. 
    Z dumą wspominam też zaangażowanie ludzi. Wspólną pracę, inicjatywy, pomysły. Jednym z przykładów była rozmowa z dr hab. Łukaszem Szeleszczukiem 
o kondycji „Biuletynu Wydziału Farmaceutycznego”. Z jego inicjatywy i dzięki jego pracy powstało nowe czasopismo naukowe – „Prospects in Pharmaceutical Sciences” – które dziś ma impact factor 2.4 i zasięg międzynarodowy. 
    Innym przykładem może być uruchomienie w bardzo krótkim czasie przez zespół pani prof. Bujalskiej-Zadrożny studiów podyplomowych z opieki farmaceutycznej. Trudne wyzwanie, wielka praca i piękne owoce w postaci kolejnych edycji. 
    Wśród wartościowych inicjatyw, które udało się zrealizować w trakcie mojej kadencji, była również praca nad projektem DOMINOS – międzynarodowym grantem dydaktycznym poświęconym stworzeniu nowoczesnej platformy do przeprowadzania egzaminów OSCE dla studentów farmacji, medycyny i stomatologii. Kluczową rolę w tym przedsięwzięciu odegrała dr Monika Franczak-Rogowska, której zaangażowanie i determinacja miały bezpośredni wpływ na powodzenie tego ambitnego projektu. To kolejny przykład tego, jak w naszej społeczności nie brakowało osób gotowych podejmować nowe wyzwania i działać na rzecz Wydziału. 
    Jeszcze inną inicjatywą była organizacja pierwszej międzynarodowej konferencji naukowej na Wydziale Farmaceutycznym – ACCORD. Było to przedsięwzięcie wymagające dużego zaangażowania logistycznego i merytorycznego wielu członków Wydziału 
(pod kierunkiem prof. Andrzeja Kutnera oraz prof. Przemysława Dorożyńskiego). Wydarzenie to spotkało się z bardzo pozytywnym odbiorem – zarówno ze strony uczestników z kraju, 
jak i zagranicy. Otworzyło ono naszą jednostkę na szerszą współpracę, dało przestrzeń 
do prezentacji osiągnięć naukowych w międzynarodowym środowisku oraz umożliwiło cenną wymianę doświadczeń i nawiązanie kontaktów. 
    Nie sposób wymienić wszystkich dobrych inicjatyw, pomysłów i działań, które pojawiły się na Wydziale w tamtym czasie – a przede wszystkim wszystkich osób, które 
je z entuzjazmem i wytrwałością realizowały. Byłam świadkiem i częścią wielu wartościowych procesów, które nie byłyby możliwe bez zaangażowania pracowników, doktorantów, studentów oraz osób wspierających z zaplecza administracyjnego. 
    Nie wszystko się udało. Żałuję, że nie doszło do realizacji mojej inicjatywy utworzenia kierunku przygotowującego do pracy w przemyśle kosmetycznym. Rozmowy z kluczowymi przedstawicielami branży były bardzo obiecujące – może kiedyś, w przyszłości, uda się ten projekt zrealizować. Trzymam za to kciuki. 
    W czasie mojej kadencji dokonano również zmian w strukturze organizacyjnej Wydziału. Miały one służyć oszczędnościom i integracji społeczności. Wzbudziły wiele emocji – i choć intencje były zapewne dobre, nie wszędzie przyniosły oczekiwane efekty. 
    Patrząc wstecz, czuję wdzięczność. Za ludzi. Za doświadczenie. Za możliwość bycia częścią tej historii.